Filar czwarty: kompatybilność – czyli czy E-book działa tam, gdzie powinien

Autor
Monika Zarczuk-Engelsma
Opublikowano
13 maj 2026
Kategoria
Dostępność
W poprzednich artykułach przyjrzeliśmy się temu, czy czytelnik może dotrzeć do treści, czy jest w stanie z niej korzystać i czy ją rozumie. Został ostatni filar dostępności – kompatybilność.
Ten filar odpowiada na pytanie, które często pojawia się dopiero na końcu, a powinno towarzyszyć całemu procesowi wydawniczemu:
czy E-book działa w różnych środowiskach i z różnymi technologiami?
Bo nawet najlepiej przygotowana książka może przestać być dostępna, jeśli działa tylko w jednym, konkretnym przypadku.
E-book nie trafia do jednego czytelnika
Łatwo wyobrazić sobie „typowego” odbiorcę: konkretny czytnik, konkretna aplikacja, konkretne ustawienia.
W rzeczywistości każdy czytelnik ma inne warunki.
Jedni korzystają z czytników e-ink, inni czytają na telefonie,
ktoś używa tabletu, ktoś komputera,
jedni czytają wzrokiem, inni słuchają książki korzystając z czytnika ekranu.
Do tego dochodzą różne aplikacje, różne wersje oprogramowania i różne ustawienia: powiększenie tekstu, tryb wysokiego kontrastu, zmiana czcionki.
Kompatybilność oznacza, że E-book działa w tym zróżnicowanym świecie – a nie tylko w jednym, „idealnym” scenariuszu.
Kiedy książka działa tylko „u nas”
W procesie wydawniczym łatwo założyć, że skoro E-book jest poprawnie przygotowany, to będzie działał wszędzie tak samo.
W praktyce wygląda to inaczej.
E-book powstaje jako kod – HTML i CSS – który jest później interpretowany przez różne aplikacje i urządzenia. I to właśnie na tym etapie pojawiają się różnice.
Jeśli struktura dokumentu jest poprawna, na przykład nagłówki są oznaczone jako h1, h2 i tak dalej, będą one działać przewidywalnie w różnych czytnikach. Problemy zaczynają się gdzie indziej – tam, gdzie rozwiązania wykraczają poza podstawowy, wspólny standard.
Najczęściej dotyczy to bardziej złożonych elementów.
Na przykład:
niestandardowe style CSS, które dobrze wyglądają w jednym środowisku, ale w innym są interpretowane inaczej albo ignorowane,
sztywne ustawienia wielkości tekstu lub układu, które blokują możliwość dostosowania widoku przez użytkownika,
elementy interaktywne, takie jak wyskakujące okienka czy rozwijane sekcje, które nie są obsługiwane przez wszystkie aplikacje,
materiały osadzone w książce, na przykład wideo, które mogą działać w jednej aplikacji, ale być całkowicie niedostępne w innej.
Format EPUB daje duże możliwości, ale nie wszystkie są wspierane w każdym czytniku. To, co działa w jednym środowisku, nie musi działać w innym.
Wyobraźmy sobie sytuację:
wydawca dodaje do książki element interaktywny, który w przeglądarce działa płynnie i wygląda atrakcyjnie. Po publikacji okazuje się, że na części urządzeń element ten w ogóle się nie wyświetla, a w innych utrudnia nawigację.
Z punktu widzenia wydawcy rozwiązanie było poprawne.
Z punktu widzenia czytelnika – książka działa inaczej, niż powinna.
To właśnie brak kompatybilności.
Standardy to nie formalność
Kompatybilność w dużej mierze opiera się na trzymaniu się standardów.
To one sprawiają, że różne urządzenia i aplikacje „rozumieją” książkę w podobny sposób.
Kiedy struktura dokumentu jest poprawna, elementy są oznaczone zgodnie z zasadami, stylowanie opiera się na sprawdzonych rozwiązaniach,
E-book ma znacznie większą szansę działać poprawnie w różnych środowiskach.
Łatwo potraktować standardy jako coś narzuconego z zewnątrz – zestaw zasad, które trzeba „odhaczyć”. W praktyce działają odwrotnie. To one upraszczają pracę.
Nie trzeba za każdym razem wymyślać, jak oznaczyć nagłówek, jak zbudować spis treści, jak zapisać przypisy. Te rozwiązania już istnieją i są sprawdzone.
To bardzo bliskie idei projektowania uniwersalnego – zamiast tworzyć coś pod jeden konkretny przypadek, tworzymy coś, co działa dla jak najszerszej grupy odbiorców.
W pracy wydawniczej oznacza to jedno: wyrobienie sobie dobrych nawyków.
Korzystanie ze stylów zamiast ręcznego formatowania, budowanie logicznej struktury zamiast „układania” tekstu wizualnie, unikanie rozwiązań, które działają tylko w jednym programie.
W przypadku stylów szczególnie ważne jest, żeby były elastyczne.
Zamiast sztywnych wymiarów lepiej używać jednostek względnych (em, rem, %), które pozwalają dostosować wygląd książki do różnych ekranów i ustawień użytkownika.
Technologia wspierająca to też „czytnik”
Dla wielu użytkowników podstawowym narzędziem czytania nie jest ekran, tylko czytnik ekranu.
To on „interpretuje” książkę i przekazuje ją w formie głosu lub brajla.
Jeśli E-book nie współpracuje z taką technologią, treść może być czytana w złej kolejności, elementy mogą być pomijane, nawigacja może przestać działać, a część informacji może zostać całkowicie utracona.
Z perspektywy czytelnika to nie jest drobny błąd. To sytuacja, w której książka przestaje być dostępna.
Najczęściej używane czytniki ekranu to NVDA (darmowy, dostępny dla systemu Windows), JAWS (komercyjny, również na Windows) oraz VoiceOver (wbudowany w urządzenia Apple, takie jak iPhone, iPad i komputery Mac), więc już na podstawowym poziomie można sprawdzić, jak książka zachowuje się w tych środowiskach.
NVDA można pobrać bezpośrednio ze strony twórców:
https://www.nvaccess.org/download/
Testowanie to część procesu, nie dodatek
Kompatybilność bardzo wyraźnie pokazuje jedną rzecz:
nie da się jej zagwarantować bez sprawdzenia.
Testowanie na różnych urządzeniach i w różnych aplikacjach nie jest dodatkiem na końcu procesu. To jego ważna część – i warto zacząć ją jak najwcześniej.
Im szybciej pojawi się informacja, że coś nie działa, tym łatwiej to poprawić.
Testowanie to moment, w którym wychodzi na jaw, czy książka rzeczywiście działa – a nie tylko czy wygląda poprawnie.
W tym miejscu często pojawia się pytanie:
w czym właściwie testować?
Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba znać wszystkiego.
W praktyce warto zacząć od kilku podstawowych kroków.
Sprawdzić E-book w różnych aplikacjach do czytania.
Ten sam plik może działać inaczej w zależności od programu, dlatego dobrze otworzyć go w kilku rozwiązaniach i na różnych urządzeniach.
Włączyć czytnik ekranu.
Nie trzeba być ekspertem, żeby zrobić podstawowy test. Wystarczy spróbować przejść po nagłówkach, otworzyć spis treści, przejść do przypisu, posłuchać, w jakiej kolejności czytany jest tekst.
Zmienić ustawienia czytania.
Powiększyć tekst.
Zmienić kontrast.
Przełączyć tryb wyświetlania.
Dostępny E-book powinien „przetrwać” takie zmiany bez rozpadu układu i utraty treści.
I wreszcie najważniejsze: jeśli to możliwe, oddać książkę do sprawdzenia osobie, która rzeczywiście korzysta z technologii wspierających.
Czasem jedna osoba testująca jest w stanie wskazać problemy, które w procesie produkcji były zupełnie niewidoczne.
Testowanie dostępności nie polega na tym, żeby sprawdzić wszystko.
Polega na tym, żeby zobaczyć książkę poza własnym środowiskiem pracy.
Dlaczego kompatybilność opłaca się wydawcy
Kompatybilność to w praktyce większy zasięg książki.
Dobrze przygotowany E-book:
działa na większej liczbie urządzeń i aplikacji,
dociera do szerszej grupy odbiorców,
rzadziej wymaga poprawek,
jest bardziej odporny na zmiany technologiczne,
lepiej wpisuje się w wymagania rynku i instytucji.
To także mniej problemów technicznych i mniej sytuacji, w których czytelnik rezygnuje z książki nie dlatego, że nie chce jej czytać – ale dlatego, że nie może.
Kompatybilność zaczyna się wcześniej, niż się wydaje
Podobnie jak w poprzednich filarach, wszystko zaczyna się na etapie decyzji.
Czy korzystamy ze standardowych rozwiązań?
Czy dbamy o poprawną strukturę?
Czy unikamy „skrótów”, które działają tylko w jednym środowisku?
Czy sprawdzamy, jak książka zachowuje się poza naszym narzędziem pracy?
Dostępność nie polega na tym, żeby książka działała „u nas”.
Polega na tym, żeby działała u czytelnika.
Cztery filary – jeden cel
Postrzegalność, funkcjonalność, zrozumiałość i kompatybilność to cztery różne perspektywy, ale jeden wspólny cel.
Chodzi o to, żeby czytelnik mógł:
dotrzeć do treści,
skorzystać z niej,
zrozumieć ją,
i zrobić to na swoim urządzeniu, na swoich zasadach.
Dostępność nie jest dodatkiem do książki - jest warunkiem tego, żeby książka naprawdę mogła być czytana w najbardziej efektywny i komfortowy sposób. To dzięki dostępności, wiele osób już mogło, a w innych zakątkach świata jeszcze będzie mogło przeczytać E-booka poraz pierwszy.
Bibliografia:
https://dostepnapolska.pl/artykul/dostepnosc-cyfrowa-co-to-jest-i-dlaczego-jest-tak-wazna
https://www.gov.pl/web/dostepnosc-cyfrowa/cztery-zasady-dostepnosci-cyfrowej
https://www.streetlib.com/accessible-ebooks
https://www.elsevier.support/elsevierebooksplus/answer/ebooks-accessibility-statement